Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frankie Van. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frankie Van. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2012

Dwa wywiady na temat własnego wyglądu!

Alex Mil - każdy wie, kim on jest. Piosenkarz, model, skandalista, młody Don Juan miasta Bywater... Jego wygląd, twarz, ciało, fryzura wzbudzają mieszane emocje: niektórych oburzają swoją odmiennością (Alex ma anoreksję) a innych podniecają. Co natomiast sądzi o sobie Alex, dowiecie się czytając ten wywiad!

GAZETA: Dzień Dobry.
ALEX: (mruczy coś pod nosem) Dzień dobry.. (sapie, stęka i miesza coś w garnku, który przyniósł na wywiad i nie chciał go zostawić. Nagle rzuca się na redaktora i wrzeszczy) UWAGA! BOMBA WYBUCHA! (Przybiera groźną minę) Zabawa się zaczęła... (Nagle słychać odgłosy narzędzi tortur)
G: Jak podobają Ci się Twoje zęby?
A: Nie no, jak nic [są] brązowe... Są za duże, olśniewające no i przede wszystkim zdrowe. W trzonowych coś się robi. Chyba krówka gęstnieje. Były [kiedyś] perłowo białe, a zrobiły się brązowe. A były białe jak mleko...
G: Co powiesz czytelnikom Gazety na temat pana oczu?
A: Hm... (pierd!)... Są kocie, ładne. Noszę soczewki, bo chcę mieć oczy jak Baba Jaga.
G: Jak oceniasz swoją fryzurę?
A: Jak ją zdejmuję?
G: Jak oceniasz swoją...
A: Normalnie. Taka jest wygodna, mimo, że muszę ją codziennie prasować. Ale jest wporzo.
G: Podoba Ci się Twoje ciało, które niektórzy uważają za anorektycznie chude? Co nam o nim powiesz?
A: Faktycznie, mam mało masy. Muszę Ćwiczyć i jeść krówki (wyciąga z zębów wyrośnięte krówki i zjada). Takie tłuste.
G: Wiele kontrowersji budzi wśród ludzi Twój narząd płciowy...
A: Tak. On zachowuje się jak niespokojny wulka, bulgocze...
G: Yyyy, aha, dziękuję. Jeszcze jedno pytanie: co się panu w sobie najbardziej podoba?
A: Hm... Oczy. Yhy. I brwi, bo brzmią jak Brewka. Pe el? W necie? Szynka...
G: Słucham?
A: Mówię, że szynkę mam w buzi. O mniom mniom mniom (A Alex to niby wegan...)

Ocenę wywiadu zostawiam dla was. Teraz czas na drugin wywiad.
Vanessa Forester (na marginesie była Alexa) jest zupełnym przeciwieństwem Alexa. Jest cicha spokojna (ale ostatnio pokazuje pazura). Dlaczego zapytaliśmy ją o ocenę własnego wyglądu? Tak dla beki.

GAZETA: Dzień dobry.
VANESSA: Hm.. Dzień dobry.
G: Zgadza się pani udzielić nam wywiadu?
V: Czego? Yhm... MNo dobrze.
G: Jak pani poodba się pani figura?
V: No, mogłabym być trochę bardziej krągła. Hyhy. Oj, niech pan nie udaje, że nie wie. Gdzie niegdzie trochę tłuszczu. W szyji. Na prawdę, bardzo podobają mi się grube szyje.
G: Lubi pani swoje stopy?
V: Nie mam żadnych stóp.Co w tym śmiesznego?
G: Ma pani okres?
V: (jakby do siebie) Jak prauje, to znaczy, że krew odparowuje? (ze złością) Odwal się pan! Wychodzę!

Czy dowiedzieliśmy się z tego krótkiego wywiadu? Można wywnioskować, że Vanessa ma kompleksy odnośnie swojego ciała, nie ma stóp i nie lubi rozmawiać o swoim okresie. Jest bardzo nerwowa - pewnie to wpływ jej chłopaka, Frankiego....

poniedziałek, 30 lipca 2012

Liga mistrzów tuż-tuż!

Bywaterczycy czekali na TEN DZIEŃ od dawna! Nic tak nie podnosi pozomu adrenaliny jak porządny, emocjonujący mecz koszykówki naszych dwóch najlepszych drużyn: BC Lewa i Real Osiedle! Zawodnicy przygotowują się do sierpniowych rozgrywek już od wiosny, a mecze towarzyskie toczą się co tydzień w każdy czwartek na boisku niedaleko osiedla (wstęp wolny). Trener drużyny Lewej, który wielokrotnie poprowadził swoją brawurową taktyką drużynę BCL do zwycięztwa, Duke Ski mówi: "Tym razem zetrzemy te c***y na miazgę, k*wa! Nie będą mi tu do cholery jasnej kicać po boisku jakieś lalusie! Lewa ma moc i k*wa, my to wiemy i w m*rdę jeża fani to wiedzą i te mamisynki p*****lone też to wiedzą! Wygramy a oni przepadną z kretesem (splunął na ziemię, aby pokazać, z jakim kretesem przepadnie Osiedle i powtórzył), z kretesem, k*wa!". Natomiast trener RO jest pełen optymizmu, docenia przeciwnika, ale również zna zalety swojej drużyny. Jason Battery mówi: "Z wielkim szacunkiem doceniam przeciwnika, jest rzeczywiście godny walki. Jednak przygotowałem RO do walki jak nigdy przedtem, oprócz gry w kosza chodziliśmy wspólnie na siłownię i poleciłem zawodnikom uprawiać jogging. Raz w tygodniu, przeważnie w środy, przed meczami, mieliśmy godzinne spotkania na rozmowy, w czasie których starałem się podnieść ich na duchu i wzmocnić zespołową wspólnotę. Uważam, że integracja jest równie ważna jak treningi". Spytany o integrację zespołu Duke Ski mówi zniecierpliwiony: "Zasrana d*pa, a nie integracja. A po co komu jakaś integracja, co my, gimnazjalisci jestesmy, czy co? Boisko to dżungla, a Lewa to dzicz. Nie ma miejsca dla obcych". Mamy więc zupełnie inne strony: z jednej zwierzęca gra Lewej, a z drugiej zespołowa integracja Osiedla. Kto zwycięży? To jeszcze bardziej podsyca ciekawość fanów (i nie tylko!) koszykówki. Oprócz tego już zaczęły się zakłady, jeden z bukmacherów o pseudonimie Burek zdradza nam pewne szczegóły. "Ludzie stawiają dużo pieniędzy. Na Lewą dużo. Na Osiedle dużo. Na remis mało. Ale łącznie jest dużo." - po chwili dodaje: "Są też zakłady na najlepszego zawodnika, najwięcej głosów idzie na Frankiego i Zwierzaka. A z Osiedla raczej rzadko typują. Nie wiem czemu, skąd mam wiedzieć, nie zadawaj mi takich pytań..." (w tym momencie rozmówca zaczął płakać, więc zostawiliśmy go w spokoju. Co do braku zakładów na najlepszego zawodnika wśród Osiedla wysuwamy hipotezę, że lider zespołu, Arthur Battery, w czasie ostatniej ligii nabawił się kontuzji i prawdopodobnie nie będzie w stanie tak dobrze grać jak kiedyś, a inni zawodnicy nie są tak dobrzy, jak ta dwumetrowa wieża. Emocje są, drużyny pełne energii są, pozostaje tylko czekać do Mistrzostw Bywater!

Wypadek nad jeziorem Bywatelake

Słońce grzeje, temperatura sięga ponad trzydziestu stopni, o niedawnych trąbach powietrzynych już dawno zapomniano. Teraz trwa rajskie lato i nikt nie przejmuje się złymi rzeczami. Jednak to nie znaczy, że one nas nie prześladują; każdy wie, że czasem nawet w najszczęśliwszym momencie można mieć pecha. Co gorsze, może się nam przytrafić niebezpieczny wypadek. Taki nieszczęsny przypadek spotkał młodego niedoszłego pływaka, Andrewa Battery'ego. Chłopak wskoczył do lodowatej wody i doznał szoku termicznego. Jak mówią naoczni świadkowie: "Chciał się popisać przed znajomymi" - twierdzi młoda dziewczyna za blond czupryną, śmiejąc się przy tym głośno. "Dzieciak daje zły przykład innym dzieciom, przecież tutaj nie wolno skakać do wody!" - burzy się matka dwójki małych chłopców z gipsem na ramieniu. Natomiast ratownik ma zupełnie inne zdanie na temat tej sprawy: "On nie skakał do wody, został do niej wepchnięty przez dużo silniejszego i roślejszego chłopaka" -twierdzi strażnik spokoju Bywatelake, Tom Ski. "Stał na molo i oglądał widoki, w pewnym momencie podbiegł do niego wielki chłop w samych bokserkach i wrzucił go do wody" - mówi Tom. "Przy ponad trzydziestostopniowym upale, nagły skok do wody kończy się szokiem termicznym, tak stało się też w przypadku pacjenta Battery" - tłumaczy pielęgniarka Szpitala Bywater, siostra Mania. "Biedaczysko ma także posiniaczone plecy i tylne części nóg, ponieważ musiał uderzyć w taflę wody całą powierzchnią ciała" - dodaje. Inni naoczni świadkowie potwierdzają to, że jego 'upadek do wody' wyglądał zjawiskowo. "Normalnie przefikołkował przez barierkę i plecami w dół zarąbał o wodę. Zjawisko takie, że ja t****e" - entuzjastycznie odpowiada wypoczynkowicz, który przedstawił się jako Frankie [mów mi Frank Dunning - dodał, wykonał dziwny ruch rękoma, jakby trzymał w nich młotek i ryknął śmiechem]. Sprawcy wypadku udało się nawiać [dosłownie "sikając ze śmiechu po drodze" - twierdzi z obrzydzeniem jedna z plażowiczek] i uniknąć odpowiedzialności karnej. Ofiara wypadku ma się już lepiej, ale jeszcze przebywa w szpitalu.

piątek, 18 listopada 2011

Mecz Lewa - Osiedle

Kilka dni temu odbył się mecz koszykówki Lewa - Osiedle. Był to jeden z bardziej emocjonujących meczy od czasów kontuzji Arthura Battery'ego (Osiedle).

Początkowo akcja rozgrywała się normalnie, ale kilka minut od startu, jeden z lepszych graczy Lewej, Frankie Van, został brutalnie sfaulowany przez gracza osiedla, Kellana Gutza. Musiał opuścić boisko, na które nie powrócił do końca gry.

Lewa utraciła swojego gracza i nie miała żadnego rezerwowego, więc drużyna poprosiła kibiców o dołączenie jedenej osoby do drużyny na czas meczu. Szczęśliwcem okazał się Billy Picker, znany jako lider zespołu 7-nights oraz narzeczony modelki Alyson Forester. Niesety, Billy nie wykazał się umiejętnościami gry w kosza i przez pewien czas Lewa przegrywała.

Ostatecznie zwyciężyła drużyna Lewej, dzięki zapierającym interwencjom Zwierzaka Mapeta i nieporadności graczy Osiedla.

 Wynik meczu
  Lewa : Osiedle
72 : 58